Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku Blog

2

Medycyna chińska w domowym wydaniu

W związku z zeszłotygodniowym wyjściem do szkoły pielęgniarskiej, pomyślałem, że sprzedam Wam kilka tajemnic medycyny chińskiej. Nie martwcie się, nie trzeba być w Chinach, żeby skorzystać z dobrodziejstw myśli Państwa Środka.   Medycyna chińska...

0

Wielkanocny poranek w Chinach

Tradycja, choćby wywiało nas na drugi koniec świata, musi być zachowana. Nie ważne, że jesteśmy w kraju, gdzie nie tylko nie można kupić dobrej kiełbasy do żurku, ale nie można nawet jej poświęcić. Mimo...

0

Piątkowa ryba ogłuszona jednym strzałem!

Zgodnie z przykazaniem, w Wielki Piątek wraz z Michałem, moim 同屋 /tongwu/, wybraliśmy się na jeden posiłek do syta. Decyzja była prosta – ryba. Niedaleko miejsca, gdzie zazwyczaj jemy makaron serwują ryby. Okazało się...

Dworzec kolejowy Fuling Północ. 0

Po nowych ulicach i osiedlach

Dzisiaj zabiorę Was za kampus na dwie przejażdżki autobusem po okolicy. Przed wyjazdem w, jak się później okazało, niezapomnianą podróż do 大足 /Dazu/ wybraliśmy się na dworzec kolejowy Fuling Północny, żeby kupić bilety na...

7

Wizyta w lokalnym gimnazjum

W ramach drugich zajęć noszących tajemniczą nazwę „Field work”, czyli praktyk, wybraliśmy się do 19. gimnazjum mieszczącego się w Ma’anie, jakieś 15 minut z buta od kampusu. Na stronie uniwerku pojawił się już artykuł...

0

Spotkania klasowe

Studenci Uniwersytetu Pedagogicznego Jangcy zobligowani są do uczęszczania na spotkania klasowe odbywające się regularnie co miesiąc. Spotkania te przybierają różne formy i omawiane są na nich różne tematy, ale każde łączy kilka wspólnych elementów,...

0

Dobrej kawy tu nie uświadczysz

Jedną z rzeczy, której na prawdę brakuje mi w Chinach jest kawa. Małe, mocne espresso. Takie najlepiej po obiedzie prosto z kafetierki. Ale tu próżno tego szukać. Dlaczego? Bo kawa dla Chińczyków jest za...

0

Gołąbki po chińsku

Pewnie myślicie, że napiszę o (polskich) gołąbkach robionych na chiński sposób, albo o czymś co przypomina polskie gołąbki jakie wszyscy znamy: kapusta (której tu dużo używają), ryż (no ba!) i trochę mielonego mięsa. Pewnie,...

5

Prace polowe – czyli podróż w rzepak

Kiedy na liście przedmiotów, którą otrzymaliśmy jeszcze przed wyjazdem, zobaczyłem nazwę „Field work”, przez chwilę zastanawiałem się jak często będziemy godzinami po kolana w wodzie na polach ryżowych. Na szczęście, ten tajemniczy przedmiot póki...